niedziela, 27 września 2015

Zdjęcia i początki


Wiem, ze najprawdopodobniej w czwartek będę płakać. Włosy oprócz naturalnych i rozjaśnianych są po prostu rude i kolor po tej szamponetce nie zejdzie. Wada niskoporowatych włosów. Zastanawiam się nad jakimiś pasemkami w kolorze zbliżonym do naturalnego, żeby te włosy nie były takie pomarańczowe. a miałam taki ładny, dosyć chłodny blondzik...
Wczoraj w moje ręce wpadła słynna wcierka jantar i mgiełka z tej samej serii. Oprócz tego, jestem zachwycona Biovaxem do włosów ze skłonnością do wypadania. Dzisiaj trochę zdjęć, kolory są czasem przekłamane, ale tak to jest jak się robi zdjęcia samowyzwalaczem przy kiepskim świetle.

Tutaj wyszły ładnie, jak nie one. W rzeczywistości kolor wygląda moim zdaniem nieco strasznie, ale ta długość. Kurcze, sporo pójdzie.

Tutaj widać tę rudosc i żółtko. Fuj, fuj, fuj. Ale jest już trochę odrostu, co mnie bardzo cieszy. 
Artystyczne zdjęcie kucyka, ha. Ale podoba mi się, choć mam wrażenie ze włosy z grzywki mi nie rosną.
Obecna pielęgnacja:
Szampon z żeń szeniem Green Pharmacy
Olejek lopianowy zz czerwoną papryczka
Wcierka Jantar i mgiełka
Maseczka Biowax <3

Następny post po fryzjerze :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz